czwartek, 11 października 2012

Carrefour w Sukiennicach?

     Od czasu do czasu, mimo wielkiej awersji do polskiej polityki i tzw. "spraw bieżących" zaglądam na najbardziej uczęszczane portale, jak choćby Interia.pl. Dziś patrzę i oczom nie wierzę...

http://polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/news/sklep-carrefour-express-otwarto-w-sukiennicach,1851866

Nie, to nie może być...co prawda od jakiegoś czasu widziałem, że tam jakiś sklepik otwierają, ale Carefour do Sukiennic pasuje tak, jak nie przymierzając, pięść do nosa. Czy ten artykuł istnieje naprawdę? Czy ten sklep....Co ja dziś jadłem/piłem że mam takie straszne halucynacje wzrokowe? Czy to prawda, czy sen - a może wczorajsza nalewka i/lub dzisiejszy "ruski szampan"? Carrefour Express w Sukiennicach? Tuż obok mojego muzealnego stanowiska pracy? Między wejściem do oddziału Podziemia Rynku Muzeum Historycznego miasta Krakowa a Galerią Sztuki i Malarstwa XIX i XX wieku Muzeum Narodowego? Jak to będzie wyglądać - znowu wstyd przed Europą....

Nie, cholera, to nie może być prawda...to jakieś zwidy, zmory okrutne. Czy już wszystko jest na sprzedaż, dla zagranicznych koncernów? Niewiarygodne, ale to jednak chyba dzieje się na prawdę...

EDIT, 17 X : A jednak głosy powszechnego oburzenia nie przeszły bez echa - w zeszły czwartek napis "Carrefour Express" na sklepie jeszcze był, a w piątek rano, jak już dotarłem do pracy okazało się, że go nie ma - zamiast tego "Zapraszamy 24 h". Sklep w środku dalej taki sam, nadal Carrefour (ach ten obcy kapitał!) - i nadal nie ma w ofercie alkoholu (dzięki Bogu), więc raczej nic poważniejszego, godzącego w "dostojność" Sukiennic nie będzie się pod nim dziać.
     No, teraz to mogę śmiało  powiedzieć, że z naszą "małą ojczyzną" - Krakowem - nawet nie je jest tak tragicznie, jak do niedawna myślałem. Zawsze mogłoby być gorzej - np. gdyby w tym samym miejscu powstał turecki kebab z krzykliwą, wschodnią muzyką.

2 komentarze:

  1. Cieszę się, że jakoś choć trochę ta sytuacja rozeszła się po kościach. PS bardzo fajne motto bloga ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :)
    Teraz jak jestem w Sukiennicach, od czasu do czasu podchodzą do mnie ludzie i pytają "Panie, gdzie ten Carrefour"? na co ja odpowiadam - "Tu obok, ten malutki sklepik". Z pewnym rozbawieniem obserwuję ich zdziwienie - odpowiedzi są mniej więcej podobne:
    "To o takie maleństwo było tyle krzyku - prawie na całą Polskę?"

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń