Czyżbyśmy byli nieco zapóźnieni?
http://www.polskieradio.pl/23/272/Artykul/397867,Polska-archeologia-boi-sie-izotopow
Przyszłość archeologii należy do nowoczesnych metod badawczych, które razem z antropologią,
językoznawstwem i archeologią (stanowiącymi wraz z postępem w technikach badawczych i nowymi odkryciami coraz bardziej komplementarne do historii dziedziny wiedzy) mogą nas przybliżyć do poznania prawdy o przeszłości.
Na pierwszy plan wysuwa się datowanie izotopowe oraz genetyka, pozwalająca wyjaśnić trudne zagadnienia jak choćby pochodzenie dawnych ludów i ich pokrewieństwo z obecnymi. Czasy, kiedy historię "pisali" historycy, archeolodzy i językoznawcy dopasowujący się do linii politycznej swoich rządów powoli odchodzą w przeszłość. Koniec fantazjowania, dzięki nowoczesnym metodom badawczym mamy narzędzia, umożliwiające zweryfikowanie
różnych teorii. Można podać parę przykładów: kilka lat temu dzięki badaniom porównawczym Y-DNA upadła teoria XX-wiecznych niemieckich badaczy, łącząca Celto-Germanów
R1b z Tocharami. Natomiast dzięki badaniom termoluminescencyjnym (notabene stosowanym na szerszą skalę od lat 70-tych) ostatecznie upadła spopularyzowana w Niemczech doby narodowego socjalizmu teoria, utożsamiająca kompleks Externsteine z sanktuarium pogańskich Sasów. Z kolei wiele polskich teorii (zwłaszcza wiążących się z allochtonizmem Słowian na obszarze współczesnej Polski oraz ich wczesnymi dziejami) może spotkać taki sam los - już można dostrzec pewne tego początki. Proces ten będzie trwał zapewne lata, ale jest on niezbędny - może dzięki temu dojdziemy do prawdy na temat korzeni i dziejów naszych przodków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz